Kilka miesięcy temu przeglądając blogi kosmetyczne natknęłam się na pędzle marki Zoeva. Nie szukałam niczego nowego, a gromadka Real Techniques wydawała się być wszystkim czego potrzebowałam... No właśnie, może nowe pędzle nie były mi do życia potrzebne, ale z pewnością były tzw. "chciejem". Chciałam je od pierwszego wejrzenia. Odkąd je zobaczyłam, milion razy wrzucałam je do wirtualnego koszyka na stronie Zoeva, jednak zdrowy rozsądek mówił, że nie potrzeba mi czegoś, co już posiadam. Szczerze mówiąc, to obawiałam się czy z ładnym wyglądem pójdzie w parze jakość. Nie myślałam też, że polubię coś bardziej niż moje Real Techniques. Niestety różowe złoto okazało się pokusą silniejszą niż praktyczne podejście i zestaw stał się moim "chciejem numer jeden".
Wewnętrzną walkę zakończył pan Dziubas, który sprezentował mi je w ramach Walentynkowego aktu adoracji, kończąc tym samym moje męki (i oglądanie ich na stronie conajmniej raz dziennie).
Koszt całej imprezy to $94 wraz z przesyłką z Niemiec.
Zestaw zawiera 8 pędzli i pasującą do nich kosmetyczkę (etui). Całość jest bardzo porządnie wykonana, a dobór pędzelków pozwala nam na zrobienie pełnego makijażu, przy użyciu tylko tego zestawu. Dostajemy swietnej jakosci pędzle zarówno z naturalnego jak i syntetycznego, bardzo miekkiego włosia.



Czytając komentarze pod zdjęciem Nissiax kliknęłam w Twoja nazwe, widze ze jestes z USA, pozniej ze masz bloga, wiec wchodze :) bo chce poznać dziewczyny z USA, ktore tez piszą! :) i pierwszy post jaki widze to co? Zachwyt nad pedzlami, którymi ja od jakichś trzech tygodni tez sie zachwycam i pisałam w piatek recenzje :D mam zestaw do oczu, tez od chłopaka, ale z pewnością kupie sobie jeszcze zestaw do twarzy :)
ReplyDeleteSa niezastąpione! :))